Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#313022
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 726
- Otrzymane podziękowania 13619
O 15:13 dynamiczne przybycie Wrotki na próg,
15:14 zeskok na podest, 15:16 odlot.
O 15:50 lądowanie Czajnika na rogu i towarzyski przylot Wrotki, krótka rozmowa w budce i szybka ucieczka Czajnika. Odlot Wrotki o 15:52.
16:07 powrót jak zwykle gadającej Wrotki, pokrzyczała trochę z progu, potem z podestu. 16:12 miał przylecieć Czajnik, więc Wrotka chciała przywitać go ze środka, ale zabłądził; trzeba więc było wrócić na próg i czymś się zająć (padło na upiększanie). Gdy stała się idealnie piękna, że nic się nie dało więcej poprawić, wróciła do krzyków – chyba też trochę z nudów.
16:43-16:50 krzyczała z barierki, potem ruszyła do budki na dwa dołki; o 16:52 była już z powrotem w progu; o 16:56 odleciała (minęła się w locie z jakimś pojedynczym piórkiem). Piórko mogło być sprawką Czajnika, który podskoczył do budki niecałe dwie minuty później. Dorzucił dwa niedbałe dołki, porozglądał się i o 17:00 czmychnął.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
15:14 zeskok na podest, 15:16 odlot.
O 15:50 lądowanie Czajnika na rogu i towarzyski przylot Wrotki, krótka rozmowa w budce i szybka ucieczka Czajnika. Odlot Wrotki o 15:52.
16:07 powrót jak zwykle gadającej Wrotki, pokrzyczała trochę z progu, potem z podestu. 16:12 miał przylecieć Czajnik, więc Wrotka chciała przywitać go ze środka, ale zabłądził; trzeba więc było wrócić na próg i czymś się zająć (padło na upiększanie). Gdy stała się idealnie piękna, że nic się nie dało więcej poprawić, wróciła do krzyków – chyba też trochę z nudów.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
16:43-16:50 krzyczała z barierki, potem ruszyła do budki na dwa dołki; o 16:52 była już z powrotem w progu; o 16:56 odleciała (minęła się w locie z jakimś pojedynczym piórkiem). Piórko mogło być sprawką Czajnika, który podskoczył do budki niecałe dwie minuty później. Dorzucił dwa niedbałe dołki, porozglądał się i o 17:00 czmychnął.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2025-03-26 22:30 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali

Lili
2025-03-27 10:18:45

raktoja
2025-03-26 21:08:08

awas
2025-03-26 20:41:02

JS
2025-03-27 04:59:07

Gawi
2025-03-26 19:30:14

anika
2025-03-27 11:08:46

Lu2019
2025-03-31 19:28:33

Manta
2025-03-26 21:40:56

Iwona65
2025-03-26 19:23:02

Dorcia
2025-03-26 20:27:09

niza
2025-03-27 11:43:57

Czartusia
2025-03-26 19:38:44

Kysza 09
2025-03-26 19:44:33

elas59
2025-03-27 08:11:27

Antonówka
2025-03-27 07:31:48

AgaO
2025-03-27 07:46:04

Maximus19788
2025-03-26 20:07:03

IzaEs
2025-03-27 11:12:36

monika791012
2025-03-27 08:11:35
#313025
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 1951
- Otrzymane podziękowania 31803
Za niespełna pół godziny Czajnik znowu był z powrotem, zaraz za nim Wrotka. On w budce, ona najpierw pod oknem minutę, potem wskoczyła do niego. Pogadali, Czajnik umknął, Wrotka wyszła na próg. Dokładnie, kilkukrotnie czyściła dziób o listwę. Wyraźnie była po posiłku, może sama sobie wcześniej złowiła, albo poczęstowała się jakimś łupem ze spiżarni.
Potem czyściła sobie szpony i piórka na podeście, przed szóstą skoczyła z ciokaniem na próg, zeskoczyła. A tuż po szóstej przywitała Czajnika z kolacją.
Posiłek był malutki - ale i tak zbyt obfity dla obżartej Wrotki. Ale oczywiście od razu go złapała pod szpon. Czajnik poleciał, ona stała i dumała. Trochę poskubała łup, ale oczy jej się zamykały, zasnęła na około dwadzieścia minut. O 18:25 obudziła się, znowu zjadła parę kęsów i znowu zaczęła przysypiać (chyba jest bardzo zmęczona po intensywnym dniu). Długo spała przy ścianie pod kamerą, czasem otwierała oczy na chwilę, przeczesywała się na śpiąco i znowu zapadała w sen.
Około 23 ruszyła z wolna pod okno, chyba skubnęła resztkę z kąta.
Wyszła na poręcz, załatwiła potrzebę, przeszła na róg i tam się odzywała trochę. Zaraz znowu złożyła głowę do spania.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Potem czyściła sobie szpony i piórka na podeście, przed szóstą skoczyła z ciokaniem na próg, zeskoczyła. A tuż po szóstej przywitała Czajnika z kolacją.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Posiłek był malutki - ale i tak zbyt obfity dla obżartej Wrotki. Ale oczywiście od razu go złapała pod szpon. Czajnik poleciał, ona stała i dumała. Trochę poskubała łup, ale oczy jej się zamykały, zasnęła na około dwadzieścia minut. O 18:25 obudziła się, znowu zjadła parę kęsów i znowu zaczęła przysypiać (chyba jest bardzo zmęczona po intensywnym dniu). Długo spała przy ścianie pod kamerą, czasem otwierała oczy na chwilę, przeczesywała się na śpiąco i znowu zapadała w sen.
Około 23 ruszyła z wolna pod okno, chyba skubnęła resztkę z kąta.
Wyszła na poręcz, załatwiła potrzebę, przeszła na róg i tam się odzywała trochę. Zaraz znowu złożyła głowę do spania.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2025-03-28 03:24 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali

Lili
2025-03-27 10:18:57

raktoja
2025-03-27 12:03:43

awas
2025-03-27 14:02:52

JS
2025-03-27 04:58:59

Gawi
2025-03-26 21:48:50

anika
2025-03-27 11:08:56

Lu2019
2025-03-31 19:28:43

Iwona65
2025-03-26 23:16:14

Bożka
2025-03-26 21:43:56

niza
2025-03-27 11:44:53

Czartusia
2025-03-27 05:34:07

radan
2025-03-26 23:03:38

elas59
2025-03-27 08:11:34

Antonówka
2025-03-27 07:31:54

AgaO
2025-03-27 07:46:44

IzaEs
2025-03-27 11:12:47
#313036
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 1951
- Otrzymane podziękowania 31803
Czwartkowy minikoncert Wrotki rozpoczął się około 5:10 z rogu podestu - tam spędziła całą noc. O 3:22 przeniosła sceno-sypialnię przed wejście, a potem (3:29) coś się wydarzyło, kiedy akurat para przysłoniła kamerę. Gdy widoczność się poprawiła z kraty odzywał się Czajnik, Wrotka zatem musiała być w budce. Przywitał się z nią z progu i poleciał na miasto.
Wrotka przez kolejną godzinę podsypiała w budce, kwadrans przed czwartą zaczęła trochę ciokać i zawodzić na przemian. Wyszła na poręcz, żeby przywitać Czajnika. O 4:51 mieli krótkie spotkanie w budce.
Potem Wrotka powoli przedreptała na róg - jakaś jest jakby spowolniona? oszołomiona?, trochę się zachwiała przy tym dreptaniu.
Znowu raz ciokała raz wołała i wracała a to na próg, a to do budki.
O 5:10 zintensyfikowała ciokanie w budce, bo nadleciał Czajnik z malutkim śniadaniem. Wskoczył z nim do środka. Wrotka patrzyła spod ściany jak nim macha i podskubuje. Cały czas przy tym prowadzili rozmowę. W końcu Wrotka łup przejęła, Czajnik poleciał. Ona chwilę postała na progu, łup wyniosła, a za minutę wróciła na dach. Za kolejną minutę przybył Czajnik do budki, Ćwierkał, patrzył do góry. A Wrotka na dachu trochę się pokręciła, zasiadła na krawędzi, odleciała. O 5:27 wróciła, tym razem na róg barierki. I tak sobie gadali - ona rozglądała się i nawoływała, on ćwierkał.
Czajnik w budce trochę pogospodarzył - oprócz czujnego czekania sporo na środku podołkował, ponagarniał kamyczki. Odleciał o 5:37. Wrotka przyjęła jego odlot dość obojętnie - patrzyła, podciokiwała.
Ożywiła się, jak Czajnik o 5:44 przyniósł porządne, świeże śniadanie. Przejęła je na poręczy, wskoczyła do budki, dwie minuty poskubała i zaraz wyniosła.
powyższe na filmie
Wrotka przez kolejną godzinę podsypiała w budce, kwadrans przed czwartą zaczęła trochę ciokać i zawodzić na przemian. Wyszła na poręcz, żeby przywitać Czajnika. O 4:51 mieli krótkie spotkanie w budce.
Potem Wrotka powoli przedreptała na róg - jakaś jest jakby spowolniona? oszołomiona?, trochę się zachwiała przy tym dreptaniu.
Znowu raz ciokała raz wołała i wracała a to na próg, a to do budki.
O 5:10 zintensyfikowała ciokanie w budce, bo nadleciał Czajnik z malutkim śniadaniem. Wskoczył z nim do środka. Wrotka patrzyła spod ściany jak nim macha i podskubuje. Cały czas przy tym prowadzili rozmowę. W końcu Wrotka łup przejęła, Czajnik poleciał. Ona chwilę postała na progu, łup wyniosła, a za minutę wróciła na dach. Za kolejną minutę przybył Czajnik do budki, Ćwierkał, patrzył do góry. A Wrotka na dachu trochę się pokręciła, zasiadła na krawędzi, odleciała. O 5:27 wróciła, tym razem na róg barierki. I tak sobie gadali - ona rozglądała się i nawoływała, on ćwierkał.
Czajnik w budce trochę pogospodarzył - oprócz czujnego czekania sporo na środku podołkował, ponagarniał kamyczki. Odleciał o 5:37. Wrotka przyjęła jego odlot dość obojętnie - patrzyła, podciokiwała.
Ożywiła się, jak Czajnik o 5:44 przyniósł porządne, świeże śniadanie. Przejęła je na poręczy, wskoczyła do budki, dwie minuty poskubała i zaraz wyniosła.
powyższe na filmie
Zmienione 2025-03-28 03:24 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali

jur
2025-03-27 21:17:14

Lili
2025-03-27 10:19:23

raktoja
2025-03-27 12:03:58

awas
2025-03-27 14:03:11

Gawi
2025-03-27 07:44:46

anika
2025-03-27 11:09:06

Lu2019
2025-03-31 19:28:54

Bożka
2025-03-27 20:54:27

Dorcia
2025-03-27 15:43:24

eevik
2025-03-27 07:44:01

niza
2025-03-27 11:49:03

Czartusia
2025-03-27 08:13:42

elas59
2025-03-27 08:11:41

Antonówka
2025-03-27 07:32:22

AgaO
2025-03-27 07:48:23

Maximus19788
2025-03-27 07:58:53

IzaEs
2025-03-27 11:12:56

monika791012
2025-03-27 08:14:22
#313060
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 726
- Otrzymane podziękowania 13619
Potem towarzystwo zapodziało się gdzieś na dłużej. Dopiero o 8.18 przylecieli niemal jednocześnie
- Wrotka wpadła do budki, Czajnik został przez chwilę na barierce i zaraz poleciał. Wrotka skomentowała zajście, wyciągnęła jakiś zapas spod progu i o 8.21 z nim odleciała.
Nie upłynęła minuta, a Czajnik był już z powrotem - postał na barierce, na progu i po niecałej minucie już go nie było.
O 8.24 niecała minuta z ciokającą Wrotką na barierce.
8.25 wróciła na próg, ciokała, przeniosła się na barierkę, obserwowała, zajmowała się toaletą. O 9.28 poleciała.
9.32 znów Wrotka - wpadła wprost do budki, wyglądała na zewnątrz, zapraszała i za półtorej minuty przyleciał Czajnik na koniec poręczy niosąc posiłek.
Sam go nie dostarczył, Wrotka się po niego nie zgłosiła, więc z prezentem po następnej półtorej minuty odleciał. Krążył z nim potem na oczach ciokającej Wrotki. Wrotka chwilę została w budce, pogłębiła dołek.
O 9.43 wskoczyła na próg - nawoływała, ciokała; 9.55 przeniosła się na barierkę - obserwowała, pozbyła się balastu, rozciągała się. Poleciała o 11.03.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
- Wrotka wpadła do budki, Czajnik został przez chwilę na barierce i zaraz poleciał. Wrotka skomentowała zajście, wyciągnęła jakiś zapas spod progu i o 8.21 z nim odleciała.
Nie upłynęła minuta, a Czajnik był już z powrotem - postał na barierce, na progu i po niecałej minucie już go nie było.
O 8.24 niecała minuta z ciokającą Wrotką na barierce.
8.25 wróciła na próg, ciokała, przeniosła się na barierkę, obserwowała, zajmowała się toaletą. O 9.28 poleciała.
9.32 znów Wrotka - wpadła wprost do budki, wyglądała na zewnątrz, zapraszała i za półtorej minuty przyleciał Czajnik na koniec poręczy niosąc posiłek.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Sam go nie dostarczył, Wrotka się po niego nie zgłosiła, więc z prezentem po następnej półtorej minuty odleciał. Krążył z nim potem na oczach ciokającej Wrotki. Wrotka chwilę została w budce, pogłębiła dołek.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
O 9.43 wskoczyła na próg - nawoływała, ciokała; 9.55 przeniosła się na barierkę - obserwowała, pozbyła się balastu, rozciągała się. Poleciała o 11.03.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2025-03-27 23:22 przez Bożka.
Powód: dodanie zdjęć
Powód: dodanie zdjęć
Za ten wpis podziękowali

jur
2025-03-27 21:17:41

Lili
2025-03-28 08:32:45

awas
2025-03-28 13:29:46

Gawi
2025-03-27 21:36:11

Lu2019
2025-03-31 19:29:06

Manta
2025-03-27 22:52:32

Iwona65
2025-03-27 23:52:31

niza
2025-03-28 07:42:21

elas59
2025-03-28 09:38:39

Antonówka
2025-03-28 10:43:41

Maximus19788
2025-03-28 03:00:15

IzaEs
2025-03-28 11:32:24
#313061
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 726
- Otrzymane podziękowania 13619
Wrotka przyleciała o 11:31, a 10 minut później przyleciał Czajnik, na ok pół minuty.
Wrotka odleciała o 11:58.
O 12:03 przyleciał na poręcz Czajnik, ze świeżutkim prezentem; zerkał w górę komina, poczekał ok. minutę i odleciał razem z jedzeniem. Wzbił się wysoko, zawrócił pod komin i po króciutkiej chwili ponownie przyleciał na belkę z tą ptaszyną. Posiedział, porozglądał się i wskoczył na próg,
a potem do budki, ciokał i kręcił się po budce. Uciekł o 12:09.
A już o 12:28 zawitał znów Czajnik, a za nim Wrotka
- on wskoczył do budki, ona została na belce, gadali. 12:32 Czajnik zwiał z budki, Wrocia pozbyła się wypluwki. Odleciała o 12:35.
13:10 przyleciała Wrotka na próg, gadała, śpiewała, rozglądała się, po pięciu minutach weszła do budki. Po minucie wróciła na próg, poukładała piórka, obserwowała okolicę i o 13:30 ze śpiewem odleciała.
13:38 przyleciał Czajnik, po chwili wskoczył do budki, porozglądał się i o 13:40 uciekł.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Wrotka odleciała o 11:58.
O 12:03 przyleciał na poręcz Czajnik, ze świeżutkim prezentem; zerkał w górę komina, poczekał ok. minutę i odleciał razem z jedzeniem. Wzbił się wysoko, zawrócił pod komin i po króciutkiej chwili ponownie przyleciał na belkę z tą ptaszyną. Posiedział, porozglądał się i wskoczył na próg,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
a potem do budki, ciokał i kręcił się po budce. Uciekł o 12:09.
A już o 12:28 zawitał znów Czajnik, a za nim Wrotka
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
- on wskoczył do budki, ona została na belce, gadali. 12:32 Czajnik zwiał z budki, Wrocia pozbyła się wypluwki. Odleciała o 12:35.
13:10 przyleciała Wrotka na próg, gadała, śpiewała, rozglądała się, po pięciu minutach weszła do budki. Po minucie wróciła na próg, poukładała piórka, obserwowała okolicę i o 13:30 ze śpiewem odleciała.
13:38 przyleciał Czajnik, po chwili wskoczył do budki, porozglądał się i o 13:40 uciekł.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2025-03-27 23:42 przez Bożka.
Powód: dodanie zdjęć
Powód: dodanie zdjęć
Za ten wpis podziękowali

jur
2025-03-27 21:41:22

Lili
2025-03-28 08:32:56

awas
2025-03-28 13:29:57

Gawi
2025-03-27 21:36:15

Lu2019
2025-03-31 19:29:21

Manta
2025-03-27 22:53:46

Iwona65
2025-03-27 23:52:57

niza
2025-03-28 07:42:59

Czartusia
2025-03-28 07:18:22

Antonówka
2025-03-28 10:43:51

Maximus19788
2025-03-28 03:02:35

IzaEs
2025-03-28 11:32:41
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.411 s.